SZUKAJ
 
01
CZERWCA   2020
Zaproponuj artykuł
 

Auschwitz: tragedia człowieka

Data publikacji: 2020-01-27 23:00  |  Data aktualizacji: 2020-01-28 23:54:00
Auschwitz: tragedia człowieka
Jedno ze słynnych zdjęć pokazujących frontową stronę obozu Brzezinka

Chyba największym wyzwaniem jest dziś zachowanie zdrowego rozsądku pomiędzy dwoma skaczącymi sobie do gardeł sforami psów. Do takiego wniosku dochodzę w 75. rocznicę wyzwolenia Auschwitz, kiedy widzę, jak obie strony wojny domowej bez karabinów, która toczy się w naszym kraju od kilku lat, próbują ugrać swoje na tej niewyobrażalnej ludzkiej tragedii.


Dla mnie Auschwitz jest symbolem zła na skalę, której nie ogarnia mój mózg. Nie rozpatruję tego miejsca w kategorii żadnej idei. Bo jak to zrobić bez ignorowania faktów, kiedy ginęli tam wszyscy – od Żydów i gejów do księży i polskich nacjonalistów. Auschwitz to miejsce, w którym upadło człowieczeństwo. Miejsce, gdzie przekonaliśmy się, że nie ma takich granic zła, których człowiek nie jest w stanie przekroczyć.


Dziś każdy próbuje zbić na tym miejscu swój kapitał. Jedni ciągle podkreślają, że w Auschwitz ginęli narodowcy z ONR-u (o czym lewica udaje, że nie wie), a drudzy przypominają na każdym kroku, że mordowano tam homoseksualistów (o czym z kolei część prawicy udaje, że nie wie), próbując zamknąć usta swoim oponentom przy każdej dyskusji pseudo-argumentem, że "to się może powtórzyć". Jeszcze inni twierdzą, że Żydzi ginęli tam dlatego, bo byli obywatelami polskimi, a nie dlatego, że byli Żydami (co jest oczywistą bzdurą dla każdego, kto choćby w elementarnym stopniu zna historię nazizmu i II wojny światowej). Tak, jakby te przepychanki mogły do czegokolwiek konstruktywnego nas doprowadzić.


Kto odpowiadał za to zło? Odpowiadali za nie Niemcy i ci spośród Austriaków, którzy poparli projekt Wielkiej Rzeszy. Auschwitz nie było pomysłem jednego człowieka, jak wielu wolałoby dziś myśleć, bo tak łatwiej, tak bezpieczniej. Zrzucić winę na jednego i czuć się czystym. Bez Hitlera Niemcy znaleźliby sobie innego führera. Himmler, Goebbels, Eichmann, Mendele, Höß, Mandl i tysiące innych diabłów w ludzkiej skórze wykazywało daleko posuniętą inicjatywę w projektowaniu Zagłady na swoim odcinku zadań i na swoim poziomie, zaś w prywatnym towarzystwie wielu z nich nie tylko wyrażało się niepochlebnie o akwareliście, ale niektórzy z nich nawet knuli przeciwko niemu spiski.


Kto czytał "Łaskwe" Littela, ten wie, że nikt w Auschwitz nie był bez winy. Strażnicy, którzy tylko stali na wieżyczkach, a nie odkręcali kurków z gazem, wiedzieli o wszystkim z rozmów przy wódce. Wiedzieli kierowcy, mechanicy i elektrycy. Wiedziały telefonistki, kucharki, krawcowe. Wiedzieli także szefowie Junkersa, wielkiej niemieckiej firmy (istniejącej do dziś!), która przebranżowiła się z produkcji piecyków domowych na piece krematoryjne o dużej przepustowości (nikt przy zdrowych zmysłach w normalnym krematorium nie pali kilku zwłok na raz). Odpowiadają za to wszyscy Niemcy, którzy z własnej woli wiwatowali na cześć Hitlera, bo to oni doprowadzili go do władzy LEGALNIE. Nazizm wywodzi się w prostej linii od kaisera Wilhelma, Bismarcka i Zakonu Krzyżackiego; z wielowiekowej tradycji niemieckiego nacjonalizmu, który doprowadził Teutonów do przekonania, że są lepsi od pozostałych i mogą wziąć wszystkich dookoła za mordę.


Obóz Auschwitz-Birkenau był obozem niemieckim. Założono go na mocy postanowienia niemieckiej administracji, a jego umundurowaną i cywilną załogę stanowili funkcjonariusze państwa niemieckiego. Obóz wybudowano na terenach, które w 1939 r. zostały wchłonięte bezpośrednio do Rzeszy (Oświęcim nigdy nie znalazł się w Generalnej Guberni, uznawanej przez Niemców za okupowaną Polskę), a więc na ziemiach, które okupant widział jako rdzennie niemieckie. Istnienie tego obozu nie było w żaden sposób związane z wolą Narodu, ani Państwa Polskiego, które znajdowało się pod całkowitą i brutalną okupacją. Ten obóz stworzyli i prowadzili Niemcy. Nigdy nie wolno nam pozwolić zafałszować tego faktu, który już nie dla wszystkich jest oczywisty.


Ale odpowiadają za to gigantyczne zło również kolaboranci Hitlera. Odpowiada za to mistrzyni świata w kolaboracji, Francja, która utworzyła własny obóz koncentracyjny w Beaune-la-Rolande, skąd szły transporty (francuskimi pociągami!) prosto do Oświęcimia, a francuska policja samodzielnie, bez pomocy Niemców, przeprowadziła obławę Vel d’Hiv w dniach 16-17 lipca 1942 r., w czasie której w Paryżu i okolicach aresztowano ponad 13 tys. Żydów. Wojnę przeżyło kilkoro z nich.


Odpowiada za to zło malutka Słowacja, której faszystowski rząd pod kierownictwem ks. Józefa Tiso również samodzielnie wysłał do Auschwitz aż 50 tys. Żydów. Odpowiada za to Chorwacja, która nawet nie potrzebowała odsyłać Żydów do Auschwitz; rozprawiła się z nimi u siebie, w Jasenovac i innych chorwackich obozach zagłady. Odpowiadają za to zło Ukraińcy, których policja pomocnicza w szarych mundurach, z żółto-niebieskimi opaskami na ramionach masakrowała Żydów w każdym kresowym miasteczku. Odpowiadają za to także Rosjanie/Sowieci, przyszli wyzwoliciele Auschwitz, którzy parę lat wcześniej strzelali do Żydów próbujących przedostać się na zajętą przez nich stronę Buga, a pod okupacją niemiecką na terenach rdzennie rosyjskich także stworzyli swoją kolaboracyjną policję.


I tak, żeby być uczciwym. Odpowiadają za to zło także ci nieliczni Polacy, którzy sprzedawali Żydów za pieniądze, albo ot, tak, z zazdrości. Różnica pomiędzy nimi, a poprzednio wymienionymi polegała na tym, że na nich Polskie Państwo Podziemne wykonywało później wyroki śmierci, a Sprawiedliwych, którzy ryzykowali życiem za ocalenie żydowskich sąsiadów, było dziesiątki razy więcej.


Nie ulega wątpliwości specjalny charakter Zagłady Żydów – tak samo, jak to, że w Auschwitz ginęli przedstawiciele 27 narodowości. Warto też pamiętać, że pierwsi za Żydami w kolejce do pieca stali Słowianie. Według tajnych planów niemieckiej administracji miało ich zginąć 80%, a pozostałych 20% wziętych w niewolę, dopóki będą przydatni do budowania Wielkiej Rzeszy. Miało nas nie być – to tak dla przypomnienia wszystkim idiotom i półmózgom, którzy dzisiaj piszą, że byłoby lepiej, gdyby Niemcy wygrali. Holocaust był straszliwym ludobójstwem – nie jedynym ludobójstwem II wojny światowej, ale jednym z najstraszniejszych. Ja nie mam problemów z żadną z części tego zdania.


Nie pozwólmy dziś wtłoczyć naszych mózgów w tryby machiny wielkiej polityki. Myślmy samodzielnie. Dla mnie Auschwitz to tragedia milionów zwykłych ludzi. Prostych mężczyzn, kobiet, starców i dzieci, zamordowanych czy to z powodu swojej narodowości, czy z jakiejkolwiek innej przyczyny. Kim by nie byli, nie zasługiwali na taki los. Nie jest dla mnie Auschwitz powodem do podkreślania męczeństwa jednej, wybranej grupy więźniów (wybranej przez nasze preferencje polityczne). Takie myślenie to mordowanie pamięci o tej ohydnej zbrodni.

Auschwitz to tragedia człowieka.



Marcin Więckowski