SZUKAJ
 
30
LISTOPADA   2022
Zaproponuj artykuł
 

Był źródłem nadziei w czasach beznadziei. Wspomnienie ś.p. Jarosława Marka Rymkiewicza

Data publikacji: 2022-03-14 18:00  |  Data aktualizacji: 2022-07-27 13:07:00
Był źródłem nadziei w czasach beznadziei. Wspomnienie ś.p. Jarosława Marka Rymkiewicza
Jarosław Marek Rymkiewicz - kadr z filmu "Poeta pozwany"

Odszedł do Pana poeta nie tylko niezłomny w odniesieniu do własnej drogi życiowej i wyznawanych poglądów. Odszedł wieszcz podnoszący na duchu miliony polskich patriotów, mobilizujący i wołający do sumień Polaków. Był jak połączenie Sługi Bożego księdza Piotra Skargi z Juliuszem Słowackim. I najlepsze w jego twórczości jest to, że pozostał nim nadal, pomimo tego, że spogląda na nas już z tamtego świata. Wiersze Rymkiewicza są bowiem ponadczasowe, odporne na oddziaływanie teraźniejszości.

 

Pokolenie dzieci wojny - z niego wyszedł Jarosław Marek Rymkiewicz

 

Jarosław Marek Rymkiewicz - stary, zaprawiony w trudach życia, rocznik przedwojenny. Ludzie urodzeni w latach trzydziestych to osoby oswojone z wojną, głodem, pyłem, bólem, widokiem śmierci. I strachem. Na tych ludziach wojna na Ukrainie nie robi takiego wrażenia jak na młodym pokoleniu Maxów i Julek. Rymkiewicz był z rocznika 1935. Przeżył 86 lat, widząc wiele zła wygenerowanego na tym świecie na przestrzeni XX wieku. Zmarł w dniu 3 lutego 2022 r., na trzy tygodnie przed kolejną wojną w Europie. Wiadomość o śmierci poety szybko obiegła całą Polskę. Skoro już mamy marzec i opadła fala kondolencji i płytkich wspomnień, warto parę zdań refleksji napisać o dorobku naszego wieszcza.

 

Choć poezja to było jego drugie imię, Rymkiewicz był też dramatopisarzem i eseistą. Przebył też piękną drogę naukową, umierając jako profesor nauk humanistycznych. Jego nazwisko to tak naprawdę przedwojenny pseudonim artystyczny ojca - Władysława Szulca. Choć rodzinne korzenie sięgały ziem niemieckich, zarówno jego ojciec, jak i on sam, czuli się w pełni Polakami. 

 

W świecie poezji Jarosław Marek zadebiutował w roku 1957. Jego "Konwencje", jak i sześć lat młodsza "Metafizyka" dały mu przetarcie, doświadczenie, głębię poznania literackiego. Otworzyły drzwi tam, gdzie w czasach "Małej stabilizacji" równie dobrze mogły być zamknięte. Poza serią twórczości wydaną przez Czytelnika, w twórczości Rymkiewicza szczególną uwagę zwraca tom wierszy z lat 1979-1984 zatytułowany "Mogiła Ordona i inne wiersze", wydany przez Niezależną Oficynę Poetów i Malarzy "Przedświt". Był już wtedy aktywnym członkiem opozycji solidarnościowej. Za esej "Rozmowy polskie latem 1983" zwolniono go z pracy w Polskiej Akademii Nauk.

 

Poeta pozwany. Poeta (jak zawsze) skazany i odrzucony

Rymkiewicz szczerze wierzył, że sztuka ma moc przekształcania świata. Szybko na własnej skórze i z bliska (kilka lat w Związku Młodzieży Polskiej) przekonał się, jak komunizm totalitarny i posttotalitarny wygląda w praktyce. Sam wielkokrotnie mówił o tym, że szczerze znienawidził ten ustrój polityczny za to, w jaki sposób poukładał, a właściwie zburzył całą jego młodość.


W późniejszych latach nasz wieszcz dostrzegał tych, którzy dostrzegali poezję. Stąd jego wczesna fascynacja Adamem Michnikiem i nieco późniejsza, ale też dojrzalsza i bardziej zdystansowana - Jarosławem Kaczyńskim. Jarosław Marek Rymkiewicz - mimo oczywistych związków z prawicą - pozostał twórcą prawdziwie niezależnym. Stronił od roli klakiera i dyspozytariusza linii politycznej tej czy innej partii.

 

Nie można jednak zakończyć tego wspomnienia bez największego atutu, który inni (np. Szczepan Twardoch) chcą nawet po jego śmierci obrócić w przywarę.Twardość i przenikliwość sądów łączył z pokrzepiającą wizją cywilizacji nie wszystek obumarłej. Zapatrzony przez całe dekady w Mickiewicza, swoimi wnioskami, z których utkał nie jeden wiersz i esej, bardziej jednak przypominał Słowackiego. Tak jak i ten ostatni, wrogom polskości nie szczędził dosadnych słów prawdy. Gdy nazywał dziennikarzy spod znaku Agory i Gazety Wyborczej "duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski", w pełni na poważnie porównywał ich pozycję do dorobku okupantów Polski. Jego proces z Agorą, który ostatecznie przegrał w 2011 roku, stał się przyczynkiem do stworzenia filmu dokumentalnego "Poeta pozwany", który wyreżyserował Grzegorz Braun. Rok później zbiór publicystyki poświęconej tej sprawie "Spór o Rymkiewicza" zredagował i wydał Tomasz Rowiński.

 

Świeć Panie nad Jego duszą, miej go w swej opiece. Wybacz Rymkiewiczowi błędy, a utrwal w naszej pamięci "cykl mickiewiczowski" i najlepsze wiersze, sygnowane jego nazwiskiem.